Czego wstydzą się mężczyźni?

Łysienie u mężczyzn

O czym nie lubimy mówić? Jakich rzeczy się wstydzimy? Może dzisiaj nie do końca na poważnie, ale sobota jest, przyda się trochę luzu:). Zapraszam do zapoznania się z listą wstydu.

mezczyzna

1. Jest za mało…

W portfelu rzecz jasna. To taki nasz kompleks. Lubimy mieć pieniądze. Pokazać, że zarabiamy dobrze i stać nas na zaspokojenie najdroższych zachcianek naszych lubych. W sytuacji w której mamy problem z pracą, zaczyna to negatywnie wpływać na samopoczucie i samoocenę. Nie tak jest Panowie? Bardzo często ze stanem portfela wiąże się też narastająca frustracja.

2. Jest ich za mało

Skoro blog dotyczy łysienia to nie mogło zabraknąć tematu włosów. To bez wątpienia jeden z większych problemów gnieżdżących się w naszych męskich głowach. Kiedy fryzura zaczyna przypomnieć „wyliniałego” lwa, to nasza pewność siebie drastycznie spada. Często szukanie rozwiązania przypomina – pozwolę sobie na takie porównanie – ucieczkę przed zmasowanym atakiem zombie. Panika – takim słowem bym to opisał:). Na szczęście macie mojego bloga i do walki z łysieniem możecie się dobrze przygotować.

3. Jest za mały

To dopiero jest kompleks. Niby mówi się, że nieważny rozmiar, a technika, ale do facetów to nie trafia. Nie będę tutaj wchodził z czego to wynika, bo bym nie skończył tego tekstu do jutra. Dość powiedzieć, że mamy z tym problem. A już my Europejczycy na tyle innych ras, a właściwie jednej, to szczególnie:). Wiadomo, ma być na tyle duży ,by zapewnić jak najwięcej przyjemności (i nie przegadacie nam:). Dla mężczyzn dla których jest to problem, stworzono naturalny preparat Member XXL. Polecam się z nim zapoznać (sprawdźcie na stronie producenta), bo to bardzo ciekawy produkt.

4. Jest za duży

Brzuch rzecz jasna. To dopiero paradoks. Z jednej strony przeszkadza nam zwisający brzuszek, ale z drugiej strony sami prowadzimy do tego, żeby taki był. Jakbyśmy naiwnie wierzyli, że kilogramy tłustego żarcia, które wchłaniamy nie mają żadnego przełożenia na wagę:]. Wręcz ulatniają się wraz z… dokończcie sobie sami. Gdyby to było takie proste.

5. Nie mam ich zbyt dużo

Pod ten punkt można by pewnie „podstawić” parę innych rzeczy, ale ja chciałem się skupić na kwestii posiadania. Dóbr materialnych. Lepszy samochód, drugi samochód. Wypasiony telefon. Wielki dom. To – w moim odczuciu niestety – napędza nas, a jednocześnie ich brak, powoduje poważne problemy z samooceną. A to tylko rzeczy nabyte, które łatwo można stracić.

Dodaj komentarz